W między czasie (po sześciu miesiącach pozycjonowania) firma zajmująca się pozycjonowanie "mojego kombajna" przekonała mnie, iż dobrą inwestycją byłaby usługa ePR - Public Relations w Internecie. Jak nie trudno zgadnąć po krótkim rozeznaniu terenu wykupiliśmy tą usługę.
Narazie nazwy tej firmy nie podam bo w kontekście moich przyszłych wpisów będzie to antyreklama. Firma ta "pracowała" nad domeną rok - niestety z mizernym efektem. Do wypozycjonowania dostała ponad 300 fraz, z czego 10% stanowiły frazy trudne. Nie na tyle trudne aby pozycjonować je rok bez rezultatów. Jak również można było przypuszczać jakość usługi ePR wyglądała podobnie i po 5 miesiącach brania pieniędzy za między innymi umieszczanie artykułów sponsorowanych we własnym zapleczu do pozycjonowania przez tą firmę podziękowaliśmy im za usługę ePR.
Była to "kosztowna" lekcja bo zarówno w pozycjonowanie serwisu oraz działania public relations wydaliśmy krocie, ale zawsze to była lekcja... Dzięki temu nauczyłem wystarczająco wiele, aby otworzyć własną firmę która zajmuje się szeroko pojętym marketingiem internetowym. Jak pisałem wcześniej w tym co robię wymagam od siebie i od moich współpracowników perfekcji. Jeśli ktoś robi coś tak jak tego oczekuje - docenie to. Jeśli natomiast prace traktuje jak miejsce gdzie może przebimbać kilka godzin i dostać za to jeszcze pieniądze to szybko będzie musiał poszukać sobie nowego zajęcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz